Kiedy pisze do was fotograf, który był i jest od lat waszą wielką inspiracją czujecie szybsze bicie serca. Jacek to nasz serdeczny kolega, który nieraz pomógł nam rozwiązać biznesowe problemy, kibicował w decyzjach i nie zostawiał w potrzebie. Nie mogliśmy doczekać się sesji z Siwko Family, bo to musiało się udać! Nikt nie zaraża uśmiechem tak jak Kasia, nawet kiedy jej nie widać, z daleka już słychać jej śmiech. Siwki to dla nas synonim pięknej, zgodnej i szalonej Rodzinki, zakochanej w sobie i dzieciach – niezwykłą przyjemnością jest na nich patrzeć.
Pogoda w dniu sesji postanowiła się zepsuć, dlatego w ruch poszedł nasz plan B – poznańska Palmiarnia. Niby oklepana i sztampowa, ale po wielu latach fajnie było do niej wrócić i raz jeszcze poczuć się jak w prawdziwej dżungli, zwłaszcza, że mieliśmy nie byle jaką przewodniczkę. Zuzia, starsza córka Kasi i Jacka to prawdziwa Aparatka – w swoim kajeciku ma wielką kolekcję rysunków panien młodych i księżniczek, ma gadane i stawia na swoim – zdecydowanie poradzi sobie w życiu. Za zwiedzanie zażyczyła sobie nagrody w postaci konika. W końcu wcale nie musiała, prawda? Zu wymyśliła nam też nową nazwę – Bajkowe Śrubki. Co o tym myślicie? My usilnie zastanawiamy się nad zmianą domeny ;). Do tego ma niezwykły zasób min – jej popisową jest zapluty kot… nie pytajcie ;). Towarzyszyła nam też malutka Hania, jest najsłodsza na świecie. Była super grzeczna i dzielnie pozowała, musieliśmy być jednak nudni, bo w połowie sesji zasnęła.
Uwielbiamy robić takie zdjęcia, w końcu każda okazja do uwieczniania swoich bliskich jest dobra i potrzebna. Zawsze śmiejemy się, że tylko po dzieciach widać, jak szybko ucieka czas – róbcie więc sobie takie super pamiątki, nic nie poprawia humoru tak, jak spojrzenie na ścianę albo album pełen zdjęć!

Tak oto powstała nasza zielona sesja na „Maderze”, ładujcie się pozytywną energią z nami!

sesja rodzinna w palmiarni poznańskiej

Prace Jacka możecie zobaczyć tu, a Kasia prowadzi jeden z najfajniejszych blogów ślubnych – Sweet Wedding