Zauważyliśmy, że już dawno nie pokazaliśmy Wam żadnego pleneru ślubnego, a tym bardziej zdjęć z naszego ukochanego lasu! Nadrabiamy to więc z osobami niezwykłymi.
Anię i Filipa poznaliście kilka wpisów temu, Srocze rudości i efemeryczna uroda nie mogły znaleźć lepszego tła do zdjęć niż tajemniczy Dolny Śląsk. Zachwycaliśmy się nim już nie raz i zachwycać będziemy ciągle. Nie ma drugiego takiego miejsca w Polsce – tam naprawdę słychać szepty i szmery, tam przechodzą człowieka dreszcze. W ciszy przerywanej jedynie skrzypieniem starych desek Starego Kina powstała pierwsza część pleneru. Zwiedziliśmy też pobliskie lasy w poszukiwaniu złotego słońca, prowadzeni zapachem paproci i mokrego mchu. Spotkaliśmy Pana z czarnym kotem, spacerowali swobodnie po ścieżkach. Te piękne chwile zamknęliśmy w sercach i na zdjęciach, sami zobaczcie.

wianek i bukiet: INNA Studio