Suknie ślubne, w studio, w samym środku sezonu? Czemu nie!

Pewnego dnia dostaliśmy na Instagramie nieśmiałą wiadomość od Ani Ochockiej, że ona też chciałaby taką sesję swoich sukni ślubnych. Odpisaliśmy natychmiast, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie, zwłaszcza, że mamy doświadczenie w sesjach modowych (od takiej fotografii zaczynała Karolina). Od słowa do słowa, od rozmowy do rozmowy uszyła się ich obłędna kolekcja 2018. Kiedy tylko zobaczyliśmy modele wiedzieliśmy, że pozować musi Wero. Jest dla nas uosobieniem kobiecości, grunge’u i stylu new romantic, który zainspirował dziewczyny w tym sezonie. Miało być inaczej – minimalistycznie, ale romantycznie; kobieco, a jednocześnie surowo.

Wizja kiełkowała nam w głowach kilkanaście dni, żeby w końcu po kilku spotkaniach i burzy mózgów objawić się w pełnej krasie. Bez wymuskanych loków, kilogramów cekinów (no, poza obłędnymi, brokatowymi butami, których nigdy dość) i stosu biżuterii. Zainspirowały nas za to żywe kwiaty – swoją formą, kolorem, pięknem. Kiedy tylko zobaczyliśmy kompozycje od dziewczyn z Inna Studio, wiedzieliśmy, że to będzie niezwykła sesja. Później było już tylko lepiej. Elementy pasowały do siebie jak ogromna układanka. Materiały do faktury i koloru ścian, Wero do ulubionych modeli Ani i Olgi, światło do naszego zamysłu. Jesteśmy dumni z tego, że takie suknie ślubne powstały w Polsce. Uważamy, że nie odbiegają absolutnie niczym od tych pokazywanych przez zagranicznych projektantów. Tak wiele zmieniło się w naszym kraju przez ostatnie kilka lat. Cieszymy się, że możemy być tego świadkami.

suknie ślubne: Ochocka Atelier
modelka: Weronika Wi
florystyka: Inna Studio
wizaż: Kinga Włodarczyk
włosy: Zaczarowane Warkocze
ozdoby do włosów: Capilli

Mieliśmy okazję wykonać także lookbook kolekcji New Romantic 2018