Archiwum roczne: 2018

Nie ukrywamy, że Netflix i dziwne filmy to integralna część (zapewne nie tylko naszego) życia.  Wszystkie te cygańskie obozy, stranger rzeczy, kolory, Wes Anderson, kostiumy i emocje wchodzą nam dość mocno do głowy.

Siedzą, gromadzą się, a czasem muszą znaleźć ujście. I wtedy znajdujemy genialnych ludzi, którzy rozumieją naszą wizję i przynoszą na sesję buty z kryształową kulką zamiast obcasów (i w dodatku mówią, że to Mamy!), piszą na spontanie (z patrzeniem na ręce) na walizkach (nawet jeśli do góry nogami) i przynoszą kwiaty, którymi nie pogardziłaby Maria Antonina, a na to wszystko szyją nawet wymarzony kombinezon. Dziękujemy cudownym dziewczynom (no i Michałowi, który jak zwykle pomagał ogarnąć chaos) Ani, Basi, Gosi, Moni, Kamili, Natalii, Kasi, Ani.

Jesteśmy jak zdania wielokrotnie złożone (co da się zauważyć w naszych wpisach ). Sesje stylizowane są dla nas kreatywnym ujściem poplątanych myśli. Nie szukamy na nich eukaliptusa i kolejnego łapacza snów. Od tego są lepsi ludzie. Co tu dużo mówić, jesteśmy trochę dziwni i fotografia to nasze życie i krew. Mamy jednak nadzieję, że w tej dziwności znajdziecie dla siebie coś fajnego – chociażby kolor, spojrzenie, ideę. Niech to będzie piękny punkt wyjścia do poszukiwań, nie tylko ślubnych!

modelka: Anna Sroka | koordynacja: Pretty Little Weddings | kombinezon: Ochocka Atelier | florystyka: INNA Studio | papeteria: HELLO calligraphy | wizaż: Natalia Cybul – Make Up | włosy: Zaczarowane warkocze – pracownia ślubna | biżuteria: Orska – biżuteria | słodkości: CUKIERNIA KARPICKO | miejsce: Fifna

  1. marzena napisał(a):
    lepsze niż najlepszy sernik!
    14 listopada 2018  14:56
    Odpowiedz
  2. Voyteck napisał(a):
    MEGA, kolory sa niesamowite!
    14 listopada 2018  16:35
    Odpowiedz
  3. weseloco napisał(a):
    Tak, tak, TAK! Ta sesja jest niczym najlepszy serial, pochłonęła mnie kompletnie. Więcej takich odcinków poproszę!
    15 listopada 2018  16:58
    Odpowiedz

Co roku powtarzamy sobie, że w sumie widzieliśmy już sporo. Były dziwne miejsca, jeszcze dziwniejsze przejazdy, ale takiego na motorówce jeszcze nie. Kiedy Dominika i Łukasz powiedzieli, że marzą o zdjęciach nad swoim ukochanym Zalewem, a jedną z ich ulubionych aktywności jest szaleńcza jazda motorówką kiwaliśmy głowami.  Dwa dni przed dostaliśmy lokalizację do klubu żeglarskiego, takiego na przepustki. Myśleliśmy, że zostaniemy na pomoście i będziemy śledzić ich teleobiektywem grzejąc się w promieniach zachodzącego słońca.

Plan był jednak inny – my, cały sprzęt, jedna mała motorówka i wiatr targający włosami, wdzierający się w usta i uszy.

Wpakowali nas tam z uśmiechem, prosząc o zdjęcie butów, bo to motorówka taka wiecie, SUPER. Do dzisiaj nie wiemy jak to się stało, ale żyjemy. Nie wiemy jak Karolina zdołała ustać na nogach i fotografować to wszystko podejmując nawet jakieś próby komunikacji. Nie powiemy, nawet się nam to spodobało. Wiecie,  bo to TAKA Para – taka, która ogranicza się jedynie własną wyobraźnią. Pokazali nam trasę  z dzieciństwa, opowiadając jak to z dziadkiem dotarcie tu zajmowało minimum dwa dni. Całowali się jakby jutra miało nie być, a my to uwieczniliśmy.

Witajcie po przerwie, obiecujemy, że teraz już Was nie zostawimy.

suknia: Rosa Grace Loves Lace
bukiet: Pracownia Zieleni

(więcej…)