Tagi: bałtyk

Weronika, Weronika od kotów. Ucieleśnienie kobiecości i eteryzmu. Piękna w najbardziej klasyczny sposób. Te zdjęcia dojrzewały długo, czekały cierpliwie na swoją kolei, aż w końcu możemy je Wam pokazać. Powstawały w ciszy, przy dźwiękach budzącego się do życia dnia. Pełne spokoju i miłości mówią o Nich, bohaterach tego wpisu. Jak widzicie uwielbiamy miłość w każdych kolorach, nie tylko tych pastelowych. Miłość jest wszędzie, jest czarna, czerwona, biała i niebieska. Jest opowieścią o ludziach, ich stylu, osobowości i marzeniach. Kochamy zamykać te uczucia w kadrach. Wierzymy, że przetrwają i będą ściągać do Was dobrą energię ilekroć tylko na nie spojrzycie.

wianek: INNA Studio

 

(więcej…)

  1. lason napisał(a):
    Chciałabym mieć takie zdjęcia u siebie w albumie, piękne
    28 lipca 2017  16:55
    Odpowiedz

Niezliczone kilometry, szaleńcze godziny sesji, zmęczenie, dalekie wędrówki i miłość… Tak można podsumować rok 2016 od strony sesyjnej. Jeszcze nigdy nie było tak intensywnie i tak różnorodnie.
Z Natalią i Igorem mieliśmy widzieć się już na ślubie, jednak los chciał, że spotkaliśmy się dopiero na sesji. Po pierwszych minutach od zobaczenia Ich czuliśmy jednak jakbyśmy znali się pół życia. Ta Para jest tak inspirująca i ciekawa, że można ich słuchać i słuchać.. Mamy zresztą wrażenie, że przyciągamy do siebie same pokrewne dusze i to jest genialne. Czasem widzimy się kilka razy, czasem zostają z nami na dłużej, jednak przez moment wspólnie tworzymy swoje historie, które zapamiętamy na lata.
Późno w nocy dotarliśmy w okolice Słupska, a o świcie zaczynaliśmy sesję. Oni zmęczeni ślubem, my zmęczeni podróżą. To miał być jednak zjawiskowy wschód słońca nad polskim morzem, taki, albo jeszcze lepszy, który widzieliśmy już nie raz. Dla takiego wschodu warto przecież wstać… Niestety słońce postanowiło schować się tego dnia na dobre, a my pokochaliśmy brak słońca ;). W tym roku nauczyliśmy się pracować już chyba w każdych warunkach, doceniać to, co zostajemy, przestać się wkurzać na rzeczy, na które nie mamy najmniejszego wpływu. Działa.
Zobaczcie historię Natalii i Igora. Ich opowieść o morzu, zaufaniu i szczypcie szaleństwa.

natig_0001natig_0002natig_0003(więcej…)

  1. Jacek napisał(a):
    Bajkowe kolory!
    10 grudnia 2016  15:44
    Odpowiedz
  2. Anonim napisał(a):
    Przepiękna sesja zdjęciowa. Bardzo ładna i delikatna suknia slubna, panna młoda wygląda czarująco.
    12 grudnia 2016  14:28
    Odpowiedz
  3. Łapacze Wspomnień napisał(a):
    Tak to bywa z tą pogodą ;-).Macie rację, że nie ma co się wkurzać na rzeczy nie zależne od nas. Trzeba żyć tu i teraz ;-).
    Pozdrawiamy
    15 grudnia 2016  23:23
    Odpowiedz