Tagi: Barcelona

Pamiętacie nasze wpisy dotyczące Hiszpanii? Długo się do niej przekonywaliśmy, ale jak już tak się stało to.. statystycznie jesteśmy tam najczęściej :). Tym razem ponownie zawitaliśmy do Barcelony – jednego z najgłośniejszych, najbardziej gorących i najpiękniejszych miast. Nasza Para – Karola i Javi zna ją na wylot, dlatego nie musieliśmy martwić się o tłumy turystów. Razem z nimi jedliśmy najpyszniejsze owoce morza na targu la Boqueira (a byliśmy przekonani, że tam chodzą tylko zwiedzający!), tańczyliśmy na ulicach i jedliśmy najdziwniejsze lody w życiu (lody w kształcie ręki obsypane złotym pudrem, Darth Vadera, albo nosa cukiernika? Nie ma problemu, w Rocabolesc znajdziecie to i jeszcze więcej). Wychodzi na to, że przyciągamy ludzi zafiksowanych na tle dobrego jedzenia tak samo jak my, uwielbiamy to!
Barcelona ponownie przywitała nas zjawiskowym światłem będącym źródłem niekończących się inspiracji. Mamy nadzieję, że patrząc na te zdjęcia będziecie uśmiechać się razem ze zjawiskową Karolą, dla której została stworzona czerwona szminka. Naszym celem było uchwycenie na zdjęciach zbliżającego się lata i przekonanie Karoli i Javi’ego, że sesje to wspaniała zabawa, daleka od sztywnego pozowania (czy wspominaliśmy już, że prawie każda nasza Para mówi nam, że nie lubi zdjęć i nie wie co ma robić? ;)). Czy się nam udało? Oceńcie sami. Zdjęcia zostały wykorzystane na stronie, która Para przygotowała dla swoich gości, a ich ślub fotografujemy już w najbliższą niedzielę!


(więcej…)

  1. Piotrek napisał(a):
    piękne!
    ...z resztą jak zawsze
    27 czerwca 2017  19:35
    Odpowiedz
  2. Wojtek napisał(a):
    bardzo ładnie, super
    28 czerwca 2017  06:50
    Odpowiedz
  3. Martine napisał(a):
    Prześliczna sesja. Światło, para... i Barcelona bez Sagrady i Gaudiego da się? da się!
    29 czerwca 2017  00:30
    Odpowiedz
  4. Marzena napisał(a):
    cudne, nieszablonowe kadry i świetne wyczucie światła!
    29 czerwca 2017  08:47
    Odpowiedz
  5. Magda napisał(a):
    Wspaniale ukazana gorąca Hiszpania, jak i miłość pary
    29 czerwca 2017  13:21
    Odpowiedz
  6. Małgorzata Stępień napisał(a):
    świetne zdjęcia! cudowna para,patrząc na nich sama buzia się uśmiecha,widać ,że mega wyluzowani i zakochani w sobie.
    29 czerwca 2017  15:13
    Odpowiedz
  7. monia napisał(a):
    świetna para, światło, kadry jest pięknie
    29 czerwca 2017  18:12
    Odpowiedz
  8. Ola napisał(a):
    Pi.ekna sesja i cudne emocje.
    30 czerwca 2017  06:28
    Odpowiedz
  9. Ania i Piotrek napisał(a):
    Sesja absolutnie mistrzowska. Jak nie wiedziałam czy chcę odwiedzić Barcelonę tak teraz krzyczę głośno Barcelono przybywamy. Świetna energia, piękne światło... SUUUUUPER
    30 czerwca 2017  07:13
    Odpowiedz
  10. Marta napisał(a):
    Jak zwykle u Was zachwyca naturalność i spontaniczne emocje modeli. I Barcelona cudowna
    30 czerwca 2017  07:50
    Odpowiedz
  11. Magda napisał(a):
    Piękny klimat! Ta radość na twarzy mówi wszystko <3!
    14 sierpnia 2017  07:10
    Odpowiedz
  12. tomtom napisał(a):
    Barcelona to od zawsze marzenie, za pewne nie tylkomoje:) Piękne zdjęcia, ujęcia !
    4 października 2017  08:00
    Odpowiedz

Dziś wpis dla nas wyjątkowy, ponieważ nieczęsto robi się zdjęcia na ślubie swoich przyjaciół. Marcina znamy wiele lat, Karolina zrobiła z nim niejedną sesję, właściwie towarzyszy jej od początku pobytu w Poznaniu. Do tego jest odpowiedzialny za jej najdziwniejsze fryzury i kolory na głowie. Później stał się też fryzjerem Michała a jeszcze chwilę później pojawiła się przepiękna i przesłodka Kinia no i.. skończyło się nie inaczej jak ślubem ;)! Był to dzień o tyle niezwykły, że podzielony aż na trzy części. Po krótkiej ceremonii w urzędzie Para wyprawiła obiad dla swojej rodziny, a wieczorem wszyscy znajomi spotkali się na imprezie w (wiele) Trochę Kultury ;). Na ślubie nie mogło zabraknąć akcentu nożyczek, boskiego kota Kizi, własnoręcznie wykonanego makijażu Kingi (jest świetną wizażystką, malowała naszą pannę młodą Adę), pastelowych kolorów i gorącej atmosfery – dosłownie, bo był to chyba najbardziej upalny dzień roku 2015, temperatura przekroczyła 30 stopni. Po ślubie udaliśmy się na sesję i wspólny odpoczynek do Barcelony. Zachwyceni zderzeniem nowego ze starym chodziliśmy po pięknych ulicach i uliczkach robiąc niespieszne zdjęcia i łapiąc promienie słońca.
Mamy nadzieję, że naładujecie się pozytywnie kolorami i uśmiechami, miłego oglądania!

obiad: Warto nad Wartą, Poznań
wieczorna impreza: Trochę Kultury, Poznań
obrączki i kolczyki: Ale.
buty: Louboutin, Moliera 2
dekoracje: Lalala Kreatywna Pracownia Dekoracji
fryzury: Marcin, Jabbar Salon
wizaż: Kinga

001-kin-mar002-kin-mar(więcej…)

  1. Kasia napisał(a):
    Boskie kadry. Wspaniała Para ... Barcelona uchwycona na Waszych fotografiach zapiera dech w piersiach. ..
    16 lutego 2016  21:57
    Odpowiedz
  2. Bea napisał(a):
    Para niezwykła,zdjęcia jak zwykle fenomenalne! Nie wiem czemu ale to czarno białe nad morzem wywołuje u mnie ciarki na całym ciele A w Barcelonie w bylismy w listopadzie i miło jest zobaczyć te wszystkie miejsca na waszych fotkach,jakby ktos opublikował nasze wspomnienia;) ehhh tęskno!
    17 lutego 2016  10:47
    Odpowiedz
  3. Natalia napisał(a):
    Mi się wyjątkowo podobają obrączki i skarpetki pana młodego Widać, że to fajni zdystansowani ludzie
    28 lutego 2016  17:54
    Odpowiedz