Tagi: sesja narzeczeńska

Weronika, Weronika od kotów. Ucieleśnienie kobiecości i eteryzmu. Piękna w najbardziej klasyczny sposób. Te zdjęcia dojrzewały długo, czekały cierpliwie na swoją kolei, aż w końcu możemy je Wam pokazać. Powstawały w ciszy, przy dźwiękach budzącego się do życia dnia. Pełne spokoju i miłości mówią o Nich, bohaterach tego wpisu. Jak widzicie uwielbiamy miłość w każdych kolorach, nie tylko tych pastelowych. Miłość jest wszędzie, jest czarna, czerwona, biała i niebieska. Jest opowieścią o ludziach, ich stylu, osobowości i marzeniach. Kochamy zamykać te uczucia w kadrach. Wierzymy, że przetrwają i będą ściągać do Was dobrą energię ilekroć tylko na nie spojrzycie.

wianek: INNA Studio

 

(więcej…)

  1. lason napisał(a):
    Chciałabym mieć takie zdjęcia u siebie w albumie, piękne
    28 lipca 2017  16:55
    Odpowiedz

Hiszpania nie była naszą miłością od pierwszego wejrzenia. Długo przekonywaliśmy się do hałasu na ulicach (ale jakże innego niż we Włoszech), do jedzenia (mnóstwo czasu poświęciliśmy na dotarcie do prawdziwej  hiszpańskiej kuchni, która nie byłaby „wszystkim” w panierce i wysuszoną paellą dla turystów) i bardzo mocnego zderzenia starego z nowoczesnością. To, co nas zachwycało od początku to piękne zachody słońca, ciepło i niezwykła architektura.
W zeszłym roku postanowiliśmy oswoić demona i wybraliśmy się na urlop do Malagi. No i… przepadliśmy bez reszty. Jest całkowicie inna od Barcelony (chociaż i ta ma swoje absolutnie genialne punkty), spokojniejsza, wolniejsza, bardziej przyjazna? Może to tylko urlopowa projekcja i nieograniczony czas na zwiedzania, może to ludzie, którzy pokazali nam ją od zupełnie innej strony, może to uliczny street art, a może genialna kuchnia w Los Gatos? W każdym bądź razie Hiszpanię pokochaliśmy i nie możemy doczekać się już, kiedy znowu tam polecimy.
Z Anią i Marcinem mieliśmy okazję zwiedzić jeszcze jedno miejsce – białe miasteczko Mijas. Praktycznie puste, genialnie usytuowane i tak piękne, że nie chcieliśmy z niego wyjeżdżać. Stało się zjawiskowym tłem dla ich sesji narzeczeńskiej. Nie możemy doczekać się już sierpnia i ich ślubu w Polnej Zdrój (kolejnego miejsca z naszej listy marzeń).
Nawet nie wiecie jak takie doświadczenia otwierają nam umysły i oczy. Z każdą wyprawą zwracamy jeszcze większą uwagę na kolor, światło, kształty i ludzi – wesołych, pełnych energii, gotujących, rozmawiających, pijących wino, doceniających przyjaźń, szanujących rodzinę i tradycję. Z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że nic nie rozwija tak jak podróżowanie na własną rękę, ale tylko jeśli otworzycie się na dogłębne poznawanie miejsc, w których będziecie mogli się znaleźć. To prawdziwy przywilej.

(więcej…)

  1. Jagoda napisał(a):
    Pięknie, ardzo naturalnie
    13 marca 2017  20:17
    Odpowiedz
  2. Voyteck napisał(a):
    super zdjecia, bylem w tamtym roku w Mijas, piekne miejsce i swietnie oddaliscie jego urok!
    13 marca 2017  21:48
    Odpowiedz

Sesja narzeczeńska to najczęściej wasze pierwsze spotkanie z profesjonalną sesją zdjęciową. Niektóre osoby czują się mocno skrępowane aparatem i swoimi fotografami, którzy są dla nich nadal obcymi ludźmi. Sesja to zatem doskonały pomysł na obycie się z nową sytuacją, poznanie osób z którymi spędzicie sporą ilość czasu i… świetną zabawę! Poza genialną pamiątką uwieczniającą ostatnie chwile przed ślubem można wykorzystać ją na wiele sposobów (oto najbardziej popularne):
– do zaproszeń
– na waszej stronie www, na której goście znajdą informacje o was i o waszym ślubie w wersji online
– jako podziękowanie dla gości albo rodziców (w formie np. wydruków wielkoformatowych)
– jako dekorację sali/miejsca wesela (tablica ze zdjęciami, „wystawa” albo latająca galeria – zdjęcia przyczepione do balonów z helem, księga gości, album ze zdjęciami itp.)
– w pokazie slajdów na ślubie
– jako puzzle z prośbą o zostanie druhną/drużbą/świadkiem/świadkową

poconarzeczenska_0001
k1-IMG_2139
poconarzeczenska_0001aa(więcej…)

  1. Artystyczna napisał(a):
    Nie każdy chce, ale sesja narzeczeńska to fajny pomysł. Można się oswoić z obiektywem no i po prostu mieć wspaniałą pamiątkę.
    25 kwietnia 2016  10:25
    Odpowiedz
  2. DAP napisał(a):
    Super A zdjęcia są przepiękne!
    25 kwietnia 2016  11:47
    Odpowiedz

Dzisiaj chcieliśmy pokazać Wam jesienną sesję naszej przyszłorocznej Pary – Paulinki i Tomka. Zafascynowali nas swoją podróżniczą pasją (bo o urodzie i uśmiechu Paulinki nie musimy chyba wspominać?). Kochają zwłaszcza Londyn, dlatego ucieszyliśmy się jak dzieci kiedy na sesji (w końcu! Bo przecież jesteśmy gwarantem dobrej pogody ;)) zaczęło padać. Marzyliśmy o takich klatkach, najwidoczniej czekały właśnie na nich. Prostym wyborem była także miejska sceneria.
Jak widzicie sesja narzeczeńska to świetna okazja do rozmów przy dobrym ciastku i kawie. Niech nie zmylą Was zdjęcia, my wbrew pozorom też w tym uczestniczymy, przy okazji poznając się i słuchając o planach naszych Par. Nawet nie wiecie jakim ułatwieniem jest spędzenie ze sobą tych paru godzin. Na ślubie panuje wtedy bardzo przyjemna, partnerska atmosfera bo każdy wie, czego może się spodziewać. Zachęcamy Was serdecznie do robienia sobie takich sesji, możecie je użyć później jako podziękowania dla rodziców, zaproszenia, save the date, księga gości. Opcji jest naprawdę mnóstwo.

Dziękujemy serdecznie kawiarni Weranda za udostępnienie miejsca na sesję.

001_p_t002_p_t(więcej…)

Dzisiaj na blogu chyba najbardziej pozytywna sesja narzeczeńska tego sezonu. Tak roześmianej przyszłej Panny Młodej Świat jeszcze nie widział! Przepiękni ludzie z ogromną pasją, błyskiem w oku i ciekawością świata – tacy są Kasia i Marek. Już nie możemy doczekać się ich październikowego ślubu i tego, co będzie się na nim działo :). Łapcie dużo słońca, pozytywnych emocji i uśmiechów od ucha do ucha.

Dodatki: Ilustratyw

 

kmb_001(więcej…)

  1. Paweł Heczko napisał(a):
    wietna, radosna i kolorowa sesja narzeczeńska. Bardzo dobre są te zdjęcia. Pozdrawiam Paweł Heczko
    20 września 2015  10:06
    Odpowiedz
  2. Gosia Skrzypczyńska napisał(a):
    Niesamowite zdjęcia. Powiem szczerze, że zdobyłes moje serce pomysłami z użyciem kolorów i "patyczków komiksowych". Nadaje to swietnego klimatu zdjęciom
    1 października 2015  09:49
    Odpowiedz

Poznajcie Annę i Kubę, dwójkę niezwykłych architektów z pasją i miłością do dobrego designu. Ich sesja narzeczeńska odbyła się w zaprojektowanych przez nich wnętrzach, które totalnie nas zachwyciły (zwróćcie uwagę na drewniane ściany i musztardową kanapę!). Przez cały czas towarzyszył nam piękny, czarny kot, który z początku nieufny później dał sobie zrobić kilka rewelacyjnych portretów. Ta Para ujęła nas niezwykłymi opowieściami o swojej pasji, od razu załapaliśmy świetny kontakt. Nikt nigdy nie opowiadał nam o domach i wnętrzarskich rozwiązaniach z taką energią. Tym bardziej zadziwił nas ostateczny wygląd sesji, który wskazuje na niezwykły spokój i opanowanie modeli. W rzeczywistości nie mogliśmy przestać rozmawiać i śmiać się, a Kuba mówi chyba nawet więcej od Karoliny z Bajkowych, co rzadko się zdarza ;).

 

001_A_K_narzeczenska002_A_K_narzeczenska(więcej…)

  1. Marysia napisał(a):
    Najpiękniejsza sesja narzeczeńska jaką widziałam. Naturalna, przepełniona uczuciem i kot
    21 kwietnia 2015  08:28
    Odpowiedz