Archiwum: Ceremonia

Dzisiaj nie będzie rustykalnie (chociaż ponoć jesteśmy już kojarzeni z takimi ślubami ;)), nie zobaczycie wielkich dekoracji, mnóstwa dodatków i ozdób, motywów, choć wiecie jak je uwielbiamy. Dzisiaj będzie krótka historia o dwójce naprawdę zakochanych w sobie Ludzi – opowieść o emocjach, najbliższych, radości i łzach wzruszenia.
Asia i Mateusz pobrali się w maleńkiej kapliczce Pałacu Romantycznego, w otoczeniu zieleni i śpiewu ptaków. Na ceremonię poszli pieszo, tak samo z niej zresztą wracając. Ten dzień płynął niespiesznie wypełniony po brzegi śmiechem, piękną muzyką Ewy Nawrot i Gentle Jazz Trio (ach ten niebiański głos.. sami sprawdźcie), ciepłym słońcem i pocałunkami, a na końcu szaleństwami na parkiecie z DJ Dany’m White’m. Nie będziemy ukrywać, że płakaliśmy i to wielokrotnie. Jest w Asi i Mateuszu coś, co każe na nich patrzeć i cieszyć się ich szczęściem. To jakiś niezwykły rodzaj magnetyzmu, który wypływa ze szczerego uczucia. Dziękujemy Wam Kochani, że przez łzy mogliśmy patrzeć na tę magię.

wesele i ceremonia: Pałac Romantyczny
suknia: Tarik Ediz
buty Panny Młodej: Jimmy Choo
garnitur: Tommy Hilfiger

(więcej…)

  1. Jarek napisał(a):
    Piękne robicie te zdjęcia
    28 grudnia 2016  21:16
    Odpowiedz
  2. Fulara&Żywczyk napisał(a):
    Przepiękny welon! Każdy szczegół dopracowany. Gratulacje i powodzenia na nowej drodze życia ; )
    29 maja 2018  11:16
    Odpowiedz

Z Dagmarą i Kubą poznaliśmy się ponad dwa lata temu. Aż nie chce się wierzyć, że minęło już tyle czasu… Już wtedy mieli konkretną wizję swojego ślubu – miało być rustykalnie, sielsko, DIY i kolorowo. Na „tamte czasy” było to coś totalnie dla nas nowego, bo taki styl dopiero pojawiał się w Polsce. Nie mogliśmy doczekać się co stworzą i jaki kształt będzie miał ich dzień. Oczywiście w międzyczasie drewno i słoiki zyskały na popularności, ale Daga i Kuba wywrócili je (dosłownie) do góry nogami ;).
Był stary kościółek, piękne kwiaty we wszystkich kolorach tęczy (to jedna z naszych ulubionych realizacji od Inna Studio), jeden z najbardziej wzruszających first looków w naszym życiu, niesamowita rodzina i przyjaciele i… uśmiech Dagmary! Tak, ona śmieje się zawsze i wszędzie (ewentualnie to my wiemy jak ją łatwo rozśmieszyć ;)).
Poza genialnymi pomysłami, świetną organizacją i pozytywnym nastawieniem Dagmarę i Kubę cechuje coś jeszcze – są wspaniałymi ludźmi. W ich towarzystwie czuliśmy się jak starzy, dobrzy znajomi, a czas płynął niezwykle szybko. Mamy nadzieję, że spotkamy się jeszcze nieraz bo robienie im zdjęć to ogromna frajda.
Nasze przygody plenerowe zasługują na osobny wpis, dlatego dziś zostawiamy Was z esencją z ich ślubu (ciężko byłoby pokazać te wszystkie zdjęcia). Mamy nadzieję, że uśmiechniecie się nieraz w trakcie oglądania :).
Zapraszamy Was także na bloga, który prowadzi Daga i Kuba. Znajdziecie tam na pewno sporo porad oraz  odpowiedzi na pytania jak przygotowywali się do swojego ślubu, co wykonali sami, a co by zmienili: https://naszeslubneopowiesci.blogspot.com/

0001-dagkub (więcej…)

  1. 321pstryk.com napisał(a):
    Naprawdę rewelacyjna para. Fotobudka wpomina i wpominac bwdzie!
    7 października 2016  20:34
    Odpowiedz
  2. Agata napisał(a):
    Ten kosciółek jest niesamowity, uwielbiam takie klimaty weselne. Rustykalny slub dla mnie to jeden z najlepszych wyborów.
    1 listopada 2016  07:55
    Odpowiedz
  3. Asia napisał(a):
    Przepiękna sesja, życzę wam szczecia!
    7 grudnia 2016  09:12
    Odpowiedz

Kiedy napisała do nas Klara byliśmy bardziej niż szczęśliwi, w końcu jej zdjęcia oglądaliśmy nie raz i bardzo lubiliśmy. Później przyszło lekkie przerażenie jak to będzie, czy sprostamy wymaganiom, czy zdjęcia się spodobają?
Wiedzieliśmy, że ślub Klary i Tomasza będzie perfekcyjnie zorganizowany, pełen niezwykłych ludzi, detali, miejsc. To wszystko oczywiście się spełniło, ale nie było najważniejsze. W ten chyba najgorętszy dzień wakacji spotkaliśmy się w Warszawie i w luźnej atmosferze pełnej uśmiechów, przyjaciół i rodziny robiliśmy zdjęcia.
Rozmowom nie było końca, dziewczyny chodziły w wiankach plecionych w ogrodzie przed restauracją, ludzie niespiesznie witali gorącą, świętojańską noc. Zderzenie nowoczesnego miasta z polską tradycją było jednym z najciekawszych elementów tego ślubu. Nie sposób nie wspomnieć tu o genialnych Druhnach Klary, które towarzyszyły nam przez większą część przygotowań. a później swoim genialnych humorem rozświetlały wesele.
Album Pary ozdobiła sentencja: Midsummer Night’s Dream i to jest najlepsze podsumowanie tego ślubu. Było niespiesznie, wakacyjnie, lekko i przepięknie. Jak we śnie.
Dziękujemy za ogromne zaufanie, spełnienie naszych dużych i małych marzeń, zrozumienie i Waszą piękną miłość, którą mogliśmy fotografować.

0001-klar-tom 0002-klar-tom 0003-klar-tom (więcej…)

  1. Damian napisał(a):
    czerwony Saab w cabrio
    25 stycznia 2017  18:47
    Odpowiedz

Baran i Wax, czyli Ania i Piotrek, mają w oczach to coś. Ten rodzaj magii i najszczerszego uczucia, którego szuka każdy, kto świadomie zajmuje się fotografią. To zdarza się naprawdę niezwykle rzadko i jesteśmy niezwykle wdzięczni, że choć przez te dwa dni mogliśmy patrzeć na czystą miłość, która ich łączy.
Ich ślub był pod wieloma względami nas zaskoczył. Po pierwsze był naszym pierwszym listopadowym ślubem w karierze, po drugie był ślubem folkowym, a do tego ślubem DIY. Ania jako malarka i artystyczna dusza zadbała o wszystko – od zaproszeń, przez bukiet aż po dekoracje sali. Nie zabrakło zaprojektowanych przez Parę butów w genialnym kolorze, ukochanym kubków z Muminkami i talerzy z Bolesławca.
Ceremonia odbyła się w przepięknym kościele św. Jakuba w Szczyrku, który robi ogromne wrażenie już z zewnątrz, a mszę poprowadził przyjaciel Pary, który przeżył z nimi genialną, rowerową przygodę na Syberii. W tym miejscu musimy dodać, że Baran i Wax (a zwłaszcza Wax) to ogromni fani rowerów. Piotrek robi na rowerze takie dystanse, że od samego czytania o nich bolą nas nogi i nie chodzi tu o dziesiątki, a o setki i tysiące kilometrów ;). Co za tym idzie podróże to integralna część ich życia. Jesteśmy naprawdę zachwyceni naszymi Parami. Poznajemy ludzi z tak ogromną pasją, pełnych miłości do siebie i innych, że zarażają nas do działania i spełniania swoich marzeń na każdym ślubie. Dziękujemy!

 

0001_baran 0002_baran (więcej…)

  1. Kasia napisał(a):
    Wspaniały klimat. Wszystkie zdjęcia cudne. Najbardziej przykuwa moja uwagę świetne uchwycenie przez Was charakteru tej pary i zdjęcie prezentu zapakowanego w papier z nadrukiem kotów. ...
    29 kwietnia 2016  20:55
    Odpowiedz
    • Bajkowe Śluby napisał(a):
      Dzięki Kasiu! Para jest zjawiskowa i niepowtarzalna
      29 kwietnia 2016  20:58
      Odpowiedz
  2. Justyna napisał(a):
    Chciałam zapytać o suknię slubną panny młodej. Czy moglibyscie zdradzić skąd jest?
    17 lipca 2016  15:57
    Odpowiedz
    • Bajkowe Śluby napisał(a):
      Panna Młoda uszyła ją u krawcowej. To jej projekt :).
      17 lipca 2016  18:01
      Odpowiedz
  3. sukienki góralskie napisał(a):
    Najlepsze są zdjęcia czarno białe uwielbiam je
    22 sierpnia 2016  22:36
    Odpowiedz
  4. Maciek napisał(a):
    zazdroszczę, podziwiam i gratuluję pięknych kadrów - co za klimat mmm..... bajka
    15 stycznia 2017  19:17
    Odpowiedz

Ona – piękna, filigranowa, z burzą złotych loków, energią bomby atomowej i uśmiechem od ucha do ucha.
On – przystojny, wkręcony w fotografię (tak, musieliśmy momentami stopować te rozmowy żeby zrobić zdjęcia), energetyczny, genialnie ubrany.

Kasię i Marka na pewno zapamiętaliście z naszego Facebook’a, pojawiali się tam nieraz ze swoją sesją narzeczeńską, poza tym to chyba najbardziej roześmiana Para jaką do tej pory fotografowaliśmy. Wielkopolsko-Śląska mieszanka, wielbiciele motocykli, retro rzeczy i podróży. Zatańczyli jive’a, mieli taaaaakie stylizacje no i spełnili nasze marzenie o zdjęciu w deszczu, poświęcając się i marznąc o pierwszej w nocy, w październiku aby mogło powstać. Bez zająknięcia wybiegli z nami, kiedy już po pożegnaniu wpadliśmy na salę mówiąc, że MUSIMY to zrobić. Genialni ludzie, z którymi można rozmawiać godzinami. Jeśli kiedykolwiek zrobimy warsztaty to na pewno będzie nasza Para (cieszycie się? :D).
Końcówka sezonu była dla nas niezwykle udana, jeden rustykalny ślub gonił drugi. Zapraszamy do oglądania.

Wesele: Centrum Rekreacyjno-Hotelowe Bagatelka
Suknia: La Perla Sposa
Papeteria: Paper Story
Skrzynka na obrączki: Vintage
Zegarek Marka: Vintage Omega po Dziadku
Samochód: Bulikiem do Ślubu
Opaska z paproci: INNA Studio
Makijaż na ślubie: Magda Majer
Drewniane gadżety i ramka z paprotką: Ilustratyw

kama_0001kama_0002
kama_0003 (więcej…)

  1. Aleksandra napisał(a):
    Pięknie doskonała atmosfera w stylu rustykalnym, gratuluję pięknego wesela ))) gdzie wzięliście takie śliczne pudełko do obrączek?
    29 marca 2016  20:55
    Odpowiedz
  2. Kinga napisał(a):
    Przecudowny reportaż i przepiękna para !!
    Czy mogę zapytać co to za model sukni ślubnej, bo jest wspaniała
    29 marca 2016  22:32
    Odpowiedz
  3. Natalia napisał(a):
    Jak zawsze wspaniały reportaż Całe szczęscie, że to na was trafiłam przed pierwszym slubem Jestescie wielką inspiracją!
    30 marca 2016  18:12
    Odpowiedz
  4. Monika napisał(a):
    swietne zdjecia!
    2 sierpnia 2016  12:07
    Odpowiedz
  5. eliza napisał(a):
    Dołączam się do prosby Kingi - bardzo prosze o informacje jaka to suknia slubna (firma/model?) ponieważ ani la perla sposa, ani sposa nie maja takiej sukni w kolekcji a....musze ja miec ewentualnie moze kontakt z panną młodą?
    20 września 2016  08:58
    Odpowiedz
    • Bajkowe Śluby napisał(a):
      Suknia była szyta na zamówienie, dlatego nie ma jej na stronie
      27 września 2016  09:01
      Odpowiedz
  6. Asia napisał(a):
    Bajkowy ślub i przepiękne zdjęcia
    Czy wiadomo może gdzie pan młody kupił swój garnitur? Prezentuje się bardzo elegancko i niebanalnie
    25 stycznia 2017  12:51
    Odpowiedz

Są tacy ludzie, których energia pokrywa się całkowicie z Waszą. Jesteście przy nich swobodni, śmieszą Was podobne rzeczy, czujecie, że jesteście sobie pisani. Tak właśnie było z Asią i Tomkiem. Poznaliśmy się kilka dni przed ślubem a mieliśmy wrażenie jakby to było nasze kolejne spotkanie. A sam ślub.. był bajeczny, fenomenalny i dopracowany w dwustu procentach. Pastelowy, a jednocześnie pełen kolorów, międzynarodowy a jednocześnie bardzo rodzinny. Na sali mieszały się przynajmniej trzy języki. Niesamowite przemowy zjednoczyły gości a niejeden kieliszek pełen polskiej nalewki rozbił się na parkiecie. Dziękujemy, że mogliśmy tam być.

Ślub: Klasztor w Woźnikach
Wesele: Hotel Remes
numerki na stoly, winietki, szkatułka na obrączki: Ilustratyw
papeteria: Hello Prints 
tort weselny: Cukiernia Karpicko 
Cake topper: Etsy
Fotobudka: Fotoselfie.pl
Samochod: Warszawa M20 Maciej Urbaniak
Florystyka: Florystyka Ślubna & Dekoracje Karolina Szajbe Rybak
Meble koktajlowe: 12stopni 
Sukienka i welon: Pronovias
Makijaż & fryzura: Studio Szminka
Wianek na wesele: INNA studio
Zespół: Goscie Cover Band

 

0001_jo_to
0002_jo_to (więcej…)

  1. Adams napisał(a):
    Znakomite kadry, swietnie uchwycone momenty! Jest bajkowo
    15 marca 2016  08:50
    Odpowiedz
  2. groch napisał(a):
    Gratuluję swietnych zdjęć - widać po nich, że weselicho było przednie
    22 marca 2016  17:21
    Odpowiedz
  3. Natalia napisał(a):
    Naprawdę piękne zdjęcia, widać, że para młoda jest wyluzowana i przesympatyczna
    29 marca 2016  14:47
    Odpowiedz