Archiwum: Ceremonia

Ania i Kuba odezwali się do nas na miesiąc przed swoim ślubem i nie mieli niczego poza wybranym kościołem i godziną ślubu (no i pomysłem na przyjęcie). To nie była taka pierwsza sytuacja w naszej karierze, choć na pewno znaleźli się w pierwszej trójce jeśli chodzi o sprawność i szybkość organizacji.
Ostatecznie wyszło pięknie i od początku wierzyliśmy, że tak właśnie będzie. To kolejny ślub z gatunku DIY (podobnie było u Kasi i Piotrka), który mieliśmy okazję fotografować. Dekoracje z igliwia, drewna i wstążek ozdobiły altanę na działce Cioci. Florystyką zajęła się Siostra Ani, zaproszeniami ze zdjęciem z naszej sesji narzeczeńskiej sama Ania.
Kuba ubrał granatowy garnitur i drewniane dodatki (muchę, spinki i poszetkę – tak poszetkę!). W stylizacji Ani najbardziej urzekała modułowa suknia (osobna spódnica, którą na przyjęciu zmieniła na krótszą) i naszyjnik z dzikich pereł, który ozdobił jej plecy.
Para pojechała do ślubu czerwonym maluchem swojego ukochanego Dziadka, który wraz z małymi Druhnami, poprowadził Anię do ołtarza.
Na przyjęciu było ognisko, domowe burgery i naked cake. Nawet DJ, który normalnie nie grywa na weselach dał się namówić na zagranie na tak klimatycznym przyjęciu.
Sznury żarówek rozświetliły parkiet na świeżej trawie. Było magicznie, kameralnie i niestandardowo, czyli tak, jak kochamy najbardziej! Jak widzicie wcale nie trzeba wydawać tysięcy na własny ślub. Jeśli macie ochotę na coś bardziej niszowego to mnóstwo rzeczy możecie zrobić z pomocą rodziny i przyjaciół. Najważniejsze są przecież emocje i wspomnienia, które zostaną Wam z tego dnia.

0002_gurdy
0003_gurdy
(więcej…)

Dzisiaj chcieliśmy pokazać Wam przepiękny ślub Moniki i Aleksandra. Parę miesięcy temu mieliście okazję zobaczyć ich sesję narzeczeńską – klik. Zdjęć jest wyjątkowo dużo bo to jedna z tych Par, od których nie można oderwać oczu. Zagrało wszystko – pastelowe druhny (namawiamy do przeniesienia tego pięknego zwyczaju do Polski, sami zobaczcie jak prezentują się dziewczyny na fotografiach!), piękni Młodzi, niesamowita zabawa przy genialnej muzyce, atrakcje itd. Chcieliśmy też zwrócić waszą uwagę na temat oświetlenia na weselu. Poza ludźmi jest to jeden z najważniejszych czynników udanego reportażu, w końcu fotografia to światło. Zobaczcie jaki klimat zbudował zespół. Zawsze warto zapytać salę lub swoich muzyków o tę kwestię. Można także wynająć firmę zajmującą się dekoracją światłem. Chcieliśmy także zarekomendować Lovesick, którzy zajęli się video (tutaj mały wycinek tego, co stworzyli). Nasza współpraca przebiegała gładko i bez niespodzianek (no poza tym, że są wspaniałymi ludźmi i można pogadać z nimi na wiele tematów). W swojej pracy nie używają dziesiątek statywów i gadżetów, dzięki temu są niewidoczni a na zdjęciach nie widać ich sprzętu. Szukajcie właśnie takich firm a oszczędzicie nam nerwów !
Chcieliśmy od razu pokazać Wam plener ale chyba nie przebrnęlibyście przez taką ilość zdjęć. Wstawimy go za jakiś czas.
Chwalimy się także wygraną w plebiscycie The Best of Bridelle 2015. Ze ślubem Ilki i Lecha zajęliśmy drugie miejsce i tytuł najpiękniejszego ślubu według czytelników. Dziękujemy z całego serca każdemu, kto oddał na nas głos!

Zapraszamy do oglądania :).

wesele: Zajazd u Dziadka
kościoł: Matki Boskiej Nieustającej Pomocy

Pani Młoda:
stylizacja wizerunku : Agnieszka Chuda
Suknia: Vanilla Sposa
Biżuteria: White Jasmine
włosy, makijaż: Joanna Brach – wizażystka

Pan Młody:
garnitur: Bytom
pasek: Wittchen
spinki: Aztorin

dekoracja i florystyka: Kwiaciarnia Kamelia
słodki stół i ruffle cake: Wypiekarnia Smaku
samochód: Dylong – Pojazdy Ślubne
zespół: InLove
video: Lovesick

002_m_o (więcej…)

Na Święta zostawiamy Was z przepięknym ślubem Ady i Artura.  Gawrony, to już nasza druga para o ptasim pseudonimie (kto pamięta leśny ślub Kurek?), ale pierwsza, która spełniła nasze marzenie o wielkim, świetlistym napisie love ;).  Zakochaliśmy się  w całej oprawie ślubu, która trafiła totalnie w nasz gust. Były świeże kwiaty, rustykalne dodatki, amerykańsko-polski kościół, motocykle i piękna Bagatelka. Cały dzień przynosił tysiące drobnych detali, które niezmiernie cieszyły oczy. Ada ubrała przepiękną suknię od Anny Kary a Artur garnitur w genialnym, karmelowym kolorze i kontrastowe czerwone dodatki. Ten dzień wypełniali wspaniali ludzie oraz koty, których Para jest ogromnymi miłośnikami (nie zapominajmy też o ich boskim psie, ale o tym wkrótce). Jesteśmy niezmiernie wdzięczni, że mogliśmy uczestniczyć w tym roku w tak pięknych ślubach, a mamy ich do pokazania jeszcze kilka :).

wesele: Bagatelka
kościół: zabytkowy kościół pw. Wszystkich Świętych w Tarnowie Podgórnym
Panna Młoda:
suknia: Anna Kara
bransoletki: Lilou
wianek i bukiet: Inna Studio
włosy: Aldona Karczewska-Wodzińska
makijaż: Kinga Włodarczyk
Pan Młody:
garnitur: Pawo
buty: Ryłko
zegarek: Triwa
Obrączki: Inne Obrączki
napis love i oprawa wesela: Ceremonia Dekoracje
Candy Bar i naked cake: Candy Bar & Cafe
winietki: Ilustratyw

001_a_a 001a_a_ar 002_a_ar (więcej…)

Dzisiaj chcieliśmy pokazać Wam ślub i pierwszą część pleneru Misi i Tomka. Moglibyśmy opowiadać o nich dużo i długo (że kochają jamniki, Młodą Polskę i muzykę), ale powiemy tylko jedno: te „Dzieciaki” urzekły nas niezwykłą nonszalancją i emocjami, które widać w ich oczach.

Misia:
Suknia – Gala model Keira
Buty – Valentino
Wianek – Liliana Krokodylu
Kolczyki – Swarovski
Wlosy – Fashion Hair
Makijaż – Fotovisage.pl
Wianek na plenerze: MoaLove

Tomek:
Garniak – Hugo Boss
Koszula – Stolarek koszule na miarę 
Buty – Gino Rossi
Zegarek – Fossil

Bukiety – Berenika Knap
Lokal – Hotel Koronny
Zaproszenia i papeteria – Drukarnia Kolory

002_Michalina_Tomasz 003_Michalina_Tomasz (więcej…)

Bywają takie śluby, na których gra wszystko: (no może poza tortem ;)) stylizacja Pary Młodej, światło, energia, ludzie. To był jeden z takich dni. Ilka i Lech to przepiękna Para z niezwykłym wyczuciem stylu. Szalona, spontaniczna, genialna we współpracy. Dacie wiarę, że swój termin ślubny ustalili pod naszą ostatnią wolną, letnią datę? Byliśmy w szoku a jednak to się zdarzyło. Po tym wiedzieliśmy, że będzie pięknie ale mieliśmy też presję dania z siebie 200%. Ilka wymarzyła sobie ślub w stylu rustykalnym (jednym z naszych ulubionych). Zjawiskowa a zarazem niepozorna drewniana sala została ozdobiona przez znajome Pary polnymi kwiatami (między innymi rumiankiem), papierowymi kulami, światełkami i świeczkami. Na stołach zamiast winietek pojawiły się zdjęcia gości, które Ilka i Lech ściągnęli z Facebook’a. Zdziwienie i rozbawienie zainteresowanych nie miało końca. Pojawił się nawet Clooney :D. Sporo rzeczy Panna Młoda zrobiła też sama, między innymi wieszaki na ubrania i  pudełko na obrączki. Ilka ubrała boską suknię od Anny Kary a jej naturalna fryzura i świeży, rozświetlony makijaż dopełniły całości. Lech natomiast przeszedł sam siebie – białe trampki, idealnie skrojony, granatowy garnitur, kraciasta kamizelka i drewniana mucha. Zrobiliśmy wielkie wow kiedy go zobaczyliśmy.
Pomimo tego, że kilka tygodni przed ceremonią wszystko zapowiadało katastrofę, uważamy, że był to jeden z najdoskonalszych w swym chaosie ślubów w naszej karierze. Było bosko, było to 100% Ilki i Lecha, a pierwszy taniec zmiótł wszystkie dotychczasowe… Dziękujemy Wam Kochani za wszystko :).

suknia ślubna: Anna Kara
papeteria: W cudzysłowie
buty Pana Młodego: Pepe Jeans
bransoletki Pana Młodego: Massimo Dutti
kościół: Parafia św. Stanisława Kostki, Gdańsk
wesele: Moja Weranda

 

ilis_002 (więcej…)

O tym ślubie moglibyśmy pisać i pisać.. Kasia i Piotrek to dwójka niezwykłych, artystycznych dusz. Najważniejsi są dla nich są przyjaciele, rodzina oraz przedmioty z historią. Cały ślub był DIY, na działce przyjaciółki Pary. Od rana dziewczyny układały kwiaty a chłopaki przygotowywali namioty, sałatki i mięso na grilla. Kasia to niezwykle utalentowana graficzka, (właściwie nie ma dla niej chyba dziedziny, w której by sobie nie poradziła) papeteria, plan stołów, genialne drogowskazy, florystyka, część ciast, opaska na włosy, pudełko na obrączki oraz wiele innych to jej dzieło. Wszystko było tak piękne i spójne, jakby wyszło spod ręki dekoratorów. Nie można zapomnieć o wkładzie Mamy, która upiekła ciasteczka z kandyzowanymi fiołkami i przepiękny naked cake, a przepyszne nalewki jej autorstwa (morelowa!) zastąpiły tradycyjne alkohole. To był kolejny ślub, na którym poczuliśmy się, jakbyśmy przyszli do swoich znajomych. Siedząc przy wspólnym stole i popijając lemoniadę rabarbarową poznawaliśmy przyjaciół Kasi i Piotrka a zdjęcia robiły się same..
Zwykły album do nich nie pasował, dlatego też na pierwszej stronie znalazł się cytat live long and prosper, w końcu ich pies wabi się Worf ;). A żeby nie było tak idealnie to.. ślub przesunął się o pół godziny przez bukiet, który trzeba było ułożyć. Kasiu, Piotrku, dziękujemy za ten dzień.
Wybaczcie ilość zdjęć detali ale nie można było ich nie pokazać :).

Zapraszamy też na bloga Kasi: https://antilight-craft.blogspot.com/

001_K_P (więcej…)