Archiwum: Ślub

Dzisiaj chcieliśmy pokazać Wam ślub i pierwszą część pleneru Misi i Tomka. Moglibyśmy opowiadać o nich dużo i długo (że kochają jamniki, Młodą Polskę i muzykę), ale powiemy tylko jedno: te „Dzieciaki” urzekły nas niezwykłą nonszalancją i emocjami, które widać w ich oczach.

Misia:
Suknia – Gala model Keira
Buty – Valentino
Wianek – Liliana Krokodylu
Kolczyki – Swarovski
Wlosy – Fashion Hair
Makijaż – Fotovisage.pl
Wianek na plenerze: MoaLove

Tomek:
Garniak – Hugo Boss
Koszula – Stolarek koszule na miarę 
Buty – Gino Rossi
Zegarek – Fossil

Bukiety – Berenika Knap
Lokal – Hotel Koronny
Zaproszenia i papeteria – Drukarnia Kolory

002_Michalina_Tomasz 003_Michalina_Tomasz (więcej…)

Bywają takie śluby, na których gra wszystko: (no może poza tortem ;)) stylizacja Pary Młodej, światło, energia, ludzie. To był jeden z takich dni. Ilka i Lech to przepiękna Para z niezwykłym wyczuciem stylu. Szalona, spontaniczna, genialna we współpracy. Dacie wiarę, że swój termin ślubny ustalili pod naszą ostatnią wolną, letnią datę? Byliśmy w szoku a jednak to się zdarzyło. Po tym wiedzieliśmy, że będzie pięknie ale mieliśmy też presję dania z siebie 200%. Ilka wymarzyła sobie ślub w stylu rustykalnym (jednym z naszych ulubionych). Zjawiskowa a zarazem niepozorna drewniana sala została ozdobiona przez znajome Pary polnymi kwiatami (między innymi rumiankiem), papierowymi kulami, światełkami i świeczkami. Na stołach zamiast winietek pojawiły się zdjęcia gości, które Ilka i Lech ściągnęli z Facebook’a. Zdziwienie i rozbawienie zainteresowanych nie miało końca. Pojawił się nawet Clooney :D. Sporo rzeczy Panna Młoda zrobiła też sama, między innymi wieszaki na ubrania i  pudełko na obrączki. Ilka ubrała boską suknię od Anny Kary a jej naturalna fryzura i świeży, rozświetlony makijaż dopełniły całości. Lech natomiast przeszedł sam siebie – białe trampki, idealnie skrojony, granatowy garnitur, kraciasta kamizelka i drewniana mucha. Zrobiliśmy wielkie wow kiedy go zobaczyliśmy.
Pomimo tego, że kilka tygodni przed ceremonią wszystko zapowiadało katastrofę, uważamy, że był to jeden z najdoskonalszych w swym chaosie ślubów w naszej karierze. Było bosko, było to 100% Ilki i Lecha, a pierwszy taniec zmiótł wszystkie dotychczasowe… Dziękujemy Wam Kochani za wszystko :).

suknia ślubna: Anna Kara
papeteria: W cudzysłowie
buty Pana Młodego: Pepe Jeans
bransoletki Pana Młodego: Massimo Dutti
kościół: Parafia św. Stanisława Kostki, Gdańsk
wesele: Moja Weranda

 

ilis_002 (więcej…)

  1. Maciej napisał(a):
    Pięknie, schludnie i fajowo ...
    15 października 2015  21:22
    Odpowiedz
  2. Patrycja napisał(a):
    PRZEcudowna suknia ;-))))))))))) wspaniały slub, klimat, widać, że Młoda Para szczęsliwa Wszystkiego co najpiękniejsze
    15 października 2015  22:09
    Odpowiedz
  3. Ania Dziwak napisał(a):
    WOW
    zatkało mnie, a rzadko mi się to zdarza, rewelacja
    16 października 2015  05:40
    Odpowiedz
  4. Kasia&Mikołaj napisał(a):
    Z każdym Waszym nowym wpisem na blogu mamy motylki w brzuchu i cieszymy się, że to Wy będziecie robić zdjęcia na naszym ślubie
    16 października 2015  07:02
    Odpowiedz
  5. Marta T. napisał(a):
    Wow, wow, wow!! Najlepszy reportaż jaki widziałam! Jestem pod wielkim wrażeniem
    Szczęścia dla młodej pary
    16 października 2015  07:28
    Odpowiedz
  6. Marcin Pietrucha napisał(a):
    Magia! Po prostu magia Piękne kadry, przecudownie przygotowany lub i wesele, wszystkie szczegóły i dodatki. Wspaniała młoda para, a to wszystko cudownie ujęte w obiektywie. Ochy i Achy
    17 października 2015  07:37
    Odpowiedz
  7. Magdalena Piechota napisał(a):
    Bajeczny materiał jak na bajkowe przystało!
    19 grudnia 2015  22:27
    Odpowiedz
  8. Dagmara Dubaj napisał(a):
    Witam:)
    Przepiękny reportaż!
    Czy można się dowiedzieć skąd taki wspaniały garnitur i kamizelka Pana Młodego?
    3 stycznia 2016  19:47
    Odpowiedz
  9. klaudia napisał(a):
    czy mogłabym się dowiedzieć co za łańcuszek Panna młoda miała wpięty we włosy? pozdrawiam
    17 marca 2016  22:31
    Odpowiedz
    • Michał Tokarczuk napisał(a):
      Niestety nie wiemy.
      20 marca 2016  15:21
      Odpowiedz

O tym ślubie moglibyśmy pisać i pisać.. Kasia i Piotrek to dwójka niezwykłych, artystycznych dusz. Najważniejsi są dla nich są przyjaciele, rodzina oraz przedmioty z historią. Cały ślub był DIY, na działce przyjaciółki Pary. Od rana dziewczyny układały kwiaty a chłopaki przygotowywali namioty, sałatki i mięso na grilla. Kasia to niezwykle utalentowana graficzka, (właściwie nie ma dla niej chyba dziedziny, w której by sobie nie poradziła) papeteria, plan stołów, genialne drogowskazy, florystyka, część ciast, opaska na włosy, pudełko na obrączki oraz wiele innych to jej dzieło. Wszystko było tak piękne i spójne, jakby wyszło spod ręki dekoratorów. Nie można zapomnieć o wkładzie Mamy, która upiekła ciasteczka z kandyzowanymi fiołkami i przepiękny naked cake, a przepyszne nalewki jej autorstwa (morelowa!) zastąpiły tradycyjne alkohole. To był kolejny ślub, na którym poczuliśmy się, jakbyśmy przyszli do swoich znajomych. Siedząc przy wspólnym stole i popijając lemoniadę rabarbarową poznawaliśmy przyjaciół Kasi i Piotrka a zdjęcia robiły się same..
Zwykły album do nich nie pasował, dlatego też na pierwszej stronie znalazł się cytat live long and prosper, w końcu ich pies wabi się Worf ;). A żeby nie było tak idealnie to.. ślub przesunął się o pół godziny przez bukiet, który trzeba było ułożyć. Kasiu, Piotrku, dziękujemy za ten dzień.
Wybaczcie ilość zdjęć detali ale nie można było ich nie pokazać :).

Zapraszamy też na bloga Kasi: https://antilight-craft.blogspot.com/

001_K_P (więcej…)

  1. Voyteck napisał(a):
    super, piekne zdjecia!
    31 sierpnia 2015  20:59
    Odpowiedz
  2. marysza napisał(a):
    Niesamowity slub! Az sie lezka w oku kreci. Jedno zdjecie piekniejsze od drugiego, napatrzec sie nie moge
    31 sierpnia 2015  21:31
    Odpowiedz
  3. Beta napisał(a):
    piękne!!!!śluby w plenerze to u nas rzadkość i jeszcze w takim stylu!! ♥
    1 września 2015  05:35
    Odpowiedz
  4. ania napisał(a):
    mimo, że nie znam Pary Młodej to muszę przyznać, że się wzruszyłam przepiękne zdjęcia i dekoracje!
    1 września 2015  06:39
    Odpowiedz
  5. Danuta/boliviainmyeyes napisał(a):
    Ja chyba podsune wasza strone moim rodzicom, zeby zobaczyli, ze mozna inaczej:) Cudowny klimat!
    1 września 2015  09:20
    Odpowiedz
    • Bajkowe Śluby napisał(a):
      Śmiało! Oczywiście, że można a nawet trzeba :). W końcu to Wasz dzień i to Wy macie być szczęśliwi.
      1 września 2015  17:45
      Odpowiedz
  6. Anna napisał(a):
    Wdzięk, lekkość, uroda, bajkowy klimat. P I Ę K N I E !!! Tego samego życzę Młodym na całe życie.
    31 sierpnia 2017  16:59
    Odpowiedz

Czasem bywa i tak, że nie wiemy, czego się spodziewać.. a już w najśmielszych snach nie spodziewamy się TAK zjawiskowej Panny Młodej, TAK przystojnego Pana Młodego i TAK epickiej sali. Nie boimy się użyć tego słowa, bo nie da się inaczej określić światła, zespołu i energii, która skumulowała się na tym weselu. Nigdy nie zapomnimy pierwszego tańca Asi i Łukasza (a mówili, że nie potrafią tańczyć i mają nadzieję, że nikt nie będzie na nich patrzył :D). Było genialnie, wspaniale, koncertowo (tak, momentami czuliśmy się jak na koncercie, Terytoria wiedzą jak porwać za sobą tłumy).
Tutaj nie potrzeba więcej słów – zapraszamy do oglądania.

suknia: Rosa Clara
buty: Prima Moda
wesele: Hotel Tumski
zespół: Terytoria

001_A_Ł
002_A_Ł (więcej…)

  1. Maciej Bogaczyk napisał(a):
    fajny, elegancki zestaw ... bardzo przypadł mi do gustu . Gratuluję!
    5 sierpnia 2015  21:30
    Odpowiedz
  2. Kluska napisał(a):
    O mamo! Nie mogę się napatrzeć. Urocze ujęcia z tym wejciem przyszłego Pana Młodego i jego zachwyt przyszłą żoną. Chwyciło mnie za serce ;). Zresztą cały reportaż - cudo! I podziwiam piękny usmiech Panny Młodej i pani swiadek. Piękne kobiety!
    8 sierpnia 2015  05:27
    Odpowiedz
  3. Anna napisał(a):
    Piękny reportaż. Strasznie miło się ogląda
    26 sierpnia 2015  12:38
    Odpowiedz

Kraków to miasto ze szczególną dla nas historią. Kilkanaście razy w roku Karolinę ogarnia wielki smutek i tęsknota za miejscem, w którym wszystko się zaczęło. Tu powstawały nasze pierwsze, wspólne, fotograficzne projekty i tu chyba na dobre się w sobie zakochaliśmy. Niestety nie mamy już okazji bywać w nim zbyt często, dlatego zawsze niezmiernie cieszymy się gdy taka możliwość zaistnieje.
Sesja w Krakowie marzyła się nam od dawna i choć ciężko zamknąć w kilkunastu klatkach magię tego miejsca spróbowaliśmy razem z Michaliną i Tomaszem i nieskromnie powiemy, że uważamy tę próbę za udaną. Wszystko za sprawą naszych „Dzieciaków” (jak nazwaliśmy ich jeszcze zanim się poznaliśmy), światła, które nadal nam sprzyja oraz kilku niezwykłym miejscom, które odwiedziliśmy.
Michalina zachwyciła nas sarnimi oczami oraz pasją do literatury i zwierząt. Tomasz z kolei uwielbieniem do muzyki oraz opowieściami o swoim Dziadku. Torba, którą widzicie na pierwszych zdjęciach należała do niego. Wiedzieliśmy, że sesja musi nawiązywać do ich zainteresowań, jednocześnie pozostając w lekko vintage klimacie. Uwielbiamy słuchać Waszych historii bo uważamy, że dobre zdjęcia wymagają indywidualnego podejścia.
Michasiu, Tomku, czekamy z niecierpliwością na sierpień bo wiemy, że ten ślub będzie równie wyjątkowy jak Wy.

Dziękujemy Eszewerii za możliwość wykonania zdjęć we wnętrzach.

misza_001 misza_002 (więcej…)

  1. Magdalena Ferman napisał(a):
    Jestem pod ogromnym wrażeniem tej sesji. jest w 100% idealna, przepiękna, nizewykle klimatyczna i w takim stylu, jakim lubię najbardziej! No i miejsce moje ukochane,bo Kraków. Ach, miłosć aż czuć przez ekran. Gratuluję tak wspaniałej sesji (cudowne było swiatełko!) oraz parze wytrwałosci ku dązonym celom:) Pozdrawiam cieplutko:)
    20 marca 2015  00:59
    Odpowiedz
  2. Karolina napisał(a):
    Bardzo piękna sesja pełna świetnych kadrów.
    25 czerwca 2015  19:18
    Odpowiedz
  3. Łukasz napisał(a):
    Niesamowita sesja, gratulacje.
    7 lipca 2015  21:31
    Odpowiedz

Wbrew pozorom nieczęsto zdarza nam się robić zdjęcia w „rodzinnym” Poznaniu. Ponad połowa ślubów odbywa się w naszym przypadku daleko od domu a nawet Wielkopolski. Są jednak miejsca, w które uwielbiamy wracać, takie jak kościół Wszystkich Świętych na Grobli. Przepiękna, barokowa i śnieżnobiała (!) budowla to marzenie każdego fotografa. Nawet nie wiecie, jak ważny dla reportażu jest wygląd budynków a w szczególności kolor ich ścian. Niestety żółte, zielone czy czerwone kolory zawsze odbiją się na skórze a usunięcie zafarbu wcale nie jest takie proste. Dlatego apelujemy – im więcej bieli tym lepiej!
Nasi dzisiejsi bohaterowie to Zuza i Michał. Para, którą można opisać jednym słowem – klasa. Taki też był ich ślub. Począwszy od pięknej sukni, szytej na wymiar, przez wybór kościoła, kolorystyki i atrakcji. Wesele uwiecznił niezwykły pokaz barmańsko-molekularny. Z Adamem „Siarą” widzieliśmy się w tym roku dwa razy i serdecznie polecamy jego usługi. To zawsze śmiech i niezwykła rozrywka dla gości.
W kolejnym wpisie pokażemy Wasm plener naszej Pary, a jest na co popatrzeć bo wstaliśmy o świcie, żeby złapać niezwykłą mgłę.

 

buty: Christian Louboutin
kościół: Wszystkich Świętych, Grobla Poznań
wesele: Gościniec Lizawka

kwiaty: Kwiaty&Miut

barman: molekularne.pl
(więcej…)