Tagi: anna kara

Na Święta zostawiamy Was z przepięknym ślubem Ady i Artura.  Gawrony, to już nasza druga para o ptasim pseudonimie (kto pamięta leśny ślub Kurek?), ale pierwsza, która spełniła nasze marzenie o wielkim, świetlistym napisie love ;).  Zakochaliśmy się  w całej oprawie ślubu, która trafiła totalnie w nasz gust. Były świeże kwiaty, rustykalne dodatki, amerykańsko-polski kościół, motocykle i piękna Bagatelka. Cały dzień przynosił tysiące drobnych detali, które niezmiernie cieszyły oczy. Ada ubrała przepiękną suknię od Anny Kary a Artur garnitur w genialnym, karmelowym kolorze i kontrastowe czerwone dodatki. Ten dzień wypełniali wspaniali ludzie oraz koty, których Para jest ogromnymi miłośnikami (nie zapominajmy też o ich boskim psie, ale o tym wkrótce). Jesteśmy niezmiernie wdzięczni, że mogliśmy uczestniczyć w tym roku w tak pięknych ślubach, a mamy ich do pokazania jeszcze kilka :).

wesele: Bagatelka
kościół: zabytkowy kościół pw. Wszystkich Świętych w Tarnowie Podgórnym
Panna Młoda:
suknia: Anna Kara
bransoletki: Lilou
wianek i bukiet: Inna Studio
włosy: Aldona Karczewska-Wodzińska
makijaż: Kinga Włodarczyk
Pan Młody:
garnitur: Pawo
buty: Ryłko
zegarek: Triwa
Obrączki: Inne Obrączki
napis love i oprawa wesela: Ceremonia Dekoracje
Candy Bar i naked cake: Candy Bar & Cafe
winietki: Ilustratyw

001_a_a 001a_a_ar 002_a_ar (więcej…)

Bywają takie śluby, na których gra wszystko: (no może poza tortem ;)) stylizacja Pary Młodej, światło, energia, ludzie. To był jeden z takich dni. Ilka i Lech to przepiękna Para z niezwykłym wyczuciem stylu. Szalona, spontaniczna, genialna we współpracy. Dacie wiarę, że swój termin ślubny ustalili pod naszą ostatnią wolną, letnią datę? Byliśmy w szoku a jednak to się zdarzyło. Po tym wiedzieliśmy, że będzie pięknie ale mieliśmy też presję dania z siebie 200%. Ilka wymarzyła sobie ślub w stylu rustykalnym (jednym z naszych ulubionych). Zjawiskowa a zarazem niepozorna drewniana sala została ozdobiona przez znajome Pary polnymi kwiatami (między innymi rumiankiem), papierowymi kulami, światełkami i świeczkami. Na stołach zamiast winietek pojawiły się zdjęcia gości, które Ilka i Lech ściągnęli z Facebook’a. Zdziwienie i rozbawienie zainteresowanych nie miało końca. Pojawił się nawet Clooney :D. Sporo rzeczy Panna Młoda zrobiła też sama, między innymi wieszaki na ubrania i  pudełko na obrączki. Ilka ubrała boską suknię od Anny Kary a jej naturalna fryzura i świeży, rozświetlony makijaż dopełniły całości. Lech natomiast przeszedł sam siebie – białe trampki, idealnie skrojony, granatowy garnitur, kraciasta kamizelka i drewniana mucha. Zrobiliśmy wielkie wow kiedy go zobaczyliśmy.
Pomimo tego, że kilka tygodni przed ceremonią wszystko zapowiadało katastrofę, uważamy, że był to jeden z najdoskonalszych w swym chaosie ślubów w naszej karierze. Było bosko, było to 100% Ilki i Lecha, a pierwszy taniec zmiótł wszystkie dotychczasowe… Dziękujemy Wam Kochani za wszystko :).

suknia ślubna: Anna Kara
papeteria: W cudzysłowie
buty Pana Młodego: Pepe Jeans
bransoletki Pana Młodego: Massimo Dutti
kościół: Parafia św. Stanisława Kostki, Gdańsk
wesele: Moja Weranda

 

ilis_002 (więcej…)