Tagi: góry

Pewnego, jeszcze dość chłodnego tygodnia wybraliśmy się w podróż samochodem do Austrii. To była zdecydowanie dobra decyzja, bo nasza trasa była niezwykle malownicza. W Austrii zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. Cieszymy się, że nasze pierwsze spotkanie z nią nie było miejskie i wiedeńskie, a właśnie dzikie i naturalne. Pomimo kapryśnej pogody i nieznośnej momentami temperatury udało się nam stworzyć z Mileną i Michałem sporo niezwykłych ujęć. Natura zawsze wpływa bardzo pozytywnie na naszą kreatywność. Wycisza, składnia do innego spojrzenia, wzbudza respekt. Zdjęcia robiliśmy w dwóch miejscach, w dwa różne dni. Mają jednak jeden wspólny mianownik (poza Parą oczywiście) – Alpy w tle. Najpierw odwiedziliśmy Grüner See (niezwykłe jezioro, które często widoczne jest dopiero po stopieniu się śniegu), a drugiego dnia górę Schöckl. Mileno, Michale, dziękujemy Wam za rozmowy, ryż :D, oraz za pokazanie nam tak niezwykłych miejsc. Z niecierpliwością czekamy na Wasz ślub we wrześniu.

milmich-001 milmich-002 (więcej…)

Baran i Wax, czyli Ania i Piotrek, mają w oczach to coś. Ten rodzaj magii i najszczerszego uczucia, którego szuka każdy, kto świadomie zajmuje się fotografią. To zdarza się naprawdę niezwykle rzadko i jesteśmy niezwykle wdzięczni, że choć przez te dwa dni mogliśmy patrzeć na czystą miłość, która ich łączy.
Ich ślub był pod wieloma względami nas zaskoczył. Po pierwsze był naszym pierwszym listopadowym ślubem w karierze, po drugie był ślubem folkowym, a do tego ślubem DIY. Ania jako malarka i artystyczna dusza zadbała o wszystko – od zaproszeń, przez bukiet aż po dekoracje sali. Nie zabrakło zaprojektowanych przez Parę butów w genialnym kolorze, ukochanym kubków z Muminkami i talerzy z Bolesławca.
Ceremonia odbyła się w przepięknym kościele św. Jakuba w Szczyrku, który robi ogromne wrażenie już z zewnątrz, a mszę poprowadził przyjaciel Pary, który przeżył z nimi genialną, rowerową przygodę na Syberii. W tym miejscu musimy dodać, że Baran i Wax (a zwłaszcza Wax) to ogromni fani rowerów. Piotrek robi na rowerze takie dystanse, że od samego czytania o nich bolą nas nogi i nie chodzi tu o dziesiątki, a o setki i tysiące kilometrów ;). Co za tym idzie podróże to integralna część ich życia. Jesteśmy naprawdę zachwyceni naszymi Parami. Poznajemy ludzi z tak ogromną pasją, pełnych miłości do siebie i innych, że zarażają nas do działania i spełniania swoich marzeń na każdym ślubie. Dziękujemy!

 

0001_baran 0002_baran (więcej…)

Są takie Pary, które postanawiają zaufać nam bezgranicznie jeśli chodzi o plener i naszą wizję, nawet, jeśli pada deszcz, wieje wiatr, a za oknem jest jakieś 10 stopni. Wspinają się kilkanaście minut, niosąc na plecach swoje ślubne stroje i z uśmiechem idą w błocie ku nieznanemu. Ba, do tego pozują w nieznośnej temperaturze i skaczą po kamieniach ufając, że warto. Ilka i Lech to jedna z takich Par – znacie ich już z poprzedniego wpisu z rewelacyjnym ślubem (do zobaczenia tutaj). Nigdy nie zapomnimy inspirujących rozmów, poszukiwania jedzenia w nocy i herbaty z rumem w Samotni ;).
Dzisiaj chcieliśmy pokazać Wam ich dwudniową sesję. Uczucie łączące tę dwójkę widać w każdym jednym kadrze, a zdjęcia z nimi robią się same. Sami zobaczcie.

ilis_p-1 ilis_p-3 (więcej…)