Tagi: Hiszpania

Hiszpania nie była naszą miłością od pierwszego wejrzenia. Długo przekonywaliśmy się do hałasu na ulicach (ale jakże innego niż we Włoszech), do jedzenia (mnóstwo czasu poświęciliśmy na dotarcie do prawdziwej  hiszpańskiej kuchni, która nie byłaby „wszystkim” w panierce i wysuszoną paellą dla turystów) i bardzo mocnego zderzenia starego z nowoczesnością. To, co nas zachwycało od początku to piękne zachody słońca, ciepło i niezwykła architektura.
W zeszłym roku postanowiliśmy oswoić demona i wybraliśmy się na urlop do Malagi. No i… przepadliśmy bez reszty. Jest całkowicie inna od Barcelony (chociaż i ta ma swoje absolutnie genialne punkty), spokojniejsza, wolniejsza, bardziej przyjazna? Może to tylko urlopowa projekcja i nieograniczony czas na zwiedzania, może to ludzie, którzy pokazali nam ją od zupełnie innej strony, może to uliczny street art, a może genialna kuchnia w Los Gatos? W każdym bądź razie Hiszpanię pokochaliśmy i nie możemy doczekać się już, kiedy znowu tam polecimy.
Z Anią i Marcinem mieliśmy okazję zwiedzić jeszcze jedno miejsce – białe miasteczko Mijas. Praktycznie puste, genialnie usytuowane i tak piękne, że nie chcieliśmy z niego wyjeżdżać. Stało się zjawiskowym tłem dla ich sesji narzeczeńskiej. Nie możemy doczekać się już sierpnia i ich ślubu w Polnej Zdrój (kolejnego miejsca z naszej listy marzeń).
Nawet nie wiecie jak takie doświadczenia otwierają nam umysły i oczy. Z każdą wyprawą zwracamy jeszcze większą uwagę na kolor, światło, kształty i ludzi – wesołych, pełnych energii, gotujących, rozmawiających, pijących wino, doceniających przyjaźń, szanujących rodzinę i tradycję. Z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że nic nie rozwija tak jak podróżowanie na własną rękę, ale tylko jeśli otworzycie się na dogłębne poznawanie miejsc, w których będziecie mogli się znaleźć. To prawdziwy przywilej.

(więcej…)

  1. Jagoda napisał(a):
    Pięknie, ardzo naturalnie
    13 marca 2017  20:17
    Odpowiedz
  2. Voyteck napisał(a):
    super zdjecia, bylem w tamtym roku w Mijas, piekne miejsce i swietnie oddaliscie jego urok!
    13 marca 2017  21:48
    Odpowiedz

Dziś wpis dla nas wyjątkowy, ponieważ nieczęsto robi się zdjęcia na ślubie swoich przyjaciół. Marcina znamy wiele lat, Karolina zrobiła z nim niejedną sesję, właściwie towarzyszy jej od początku pobytu w Poznaniu. Do tego jest odpowiedzialny za jej najdziwniejsze fryzury i kolory na głowie. Później stał się też fryzjerem Michała a jeszcze chwilę później pojawiła się przepiękna i przesłodka Kinia no i.. skończyło się nie inaczej jak ślubem ;)! Był to dzień o tyle niezwykły, że podzielony aż na trzy części. Po krótkiej ceremonii w urzędzie Para wyprawiła obiad dla swojej rodziny, a wieczorem wszyscy znajomi spotkali się na imprezie w (wiele) Trochę Kultury ;). Na ślubie nie mogło zabraknąć akcentu nożyczek, boskiego kota Kizi, własnoręcznie wykonanego makijażu Kingi (jest świetną wizażystką, malowała naszą pannę młodą Adę), pastelowych kolorów i gorącej atmosfery – dosłownie, bo był to chyba najbardziej upalny dzień roku 2015, temperatura przekroczyła 30 stopni. Po ślubie udaliśmy się na sesję i wspólny odpoczynek do Barcelony. Zachwyceni zderzeniem nowego ze starym chodziliśmy po pięknych ulicach i uliczkach robiąc niespieszne zdjęcia i łapiąc promienie słońca.
Mamy nadzieję, że naładujecie się pozytywnie kolorami i uśmiechami, miłego oglądania!

obiad: Warto nad Wartą, Poznań
wieczorna impreza: Trochę Kultury, Poznań
obrączki i kolczyki: Ale.
buty: Louboutin, Moliera 2
dekoracje: Lalala Kreatywna Pracownia Dekoracji
fryzury: Marcin, Jabbar Salon
wizaż: Kinga

001-kin-mar 002-kin-mar (więcej…)

  1. Kasia napisał(a):
    Boskie kadry. Wspaniała Para ... Barcelona uchwycona na Waszych fotografiach zapiera dech w piersiach. ..
    16 lutego 2016  21:57
    Odpowiedz
  2. Bea napisał(a):
    Para niezwykła,zdjęcia jak zwykle fenomenalne! Nie wiem czemu ale to czarno białe nad morzem wywołuje u mnie ciarki na całym ciele A w Barcelonie w bylismy w listopadzie i miło jest zobaczyć te wszystkie miejsca na waszych fotkach,jakby ktos opublikował nasze wspomnienia;) ehhh tęskno!
    17 lutego 2016  10:47
    Odpowiedz
  3. Natalia napisał(a):
    Mi się wyjątkowo podobają obrączki i skarpetki pana młodego Widać, że to fajni zdystansowani ludzie
    28 lutego 2016  17:54
    Odpowiedz